Założyłem sobie profil na facebooku, czyli jak prowadzić kampanię w social media po wałbrzysku

utworzone przez | Lip 18, 2011 | Blog, Dla Klientów | 0 komentarzy

Podczas gdy większość Polaków oddaje się urokom plażowania w Wałbrzychu toczy się wojna o ratusz, a dokładniej o to kto zostanie prezydentem miasta. Jak na każdą (nowoczesną) kampanię przystało, również w walce o fotel najważniejszego urzędnika w Wałbrzychu używa się internetu a co za tym idzie facebooka, nk, czyli sławetnych social mediów. Czas zerknąć co z tego wyszło

Założymy facebooka będzie pan zadowolony

Wszyscy kandydaci, poza Kamilem Zielińskim jak jeden mąż korzystają z profili dla osób prywatnych zamiast fan page’ów. Według mnie jest to zły nawyk przeniesiony w naszej klasy, na który większość użytkowników ma alergię. Kandydaci na takim rozwiązaniu tylko tracą. Dlaczego? Przede wszystkim fan page daje możliwość moderacji profilu kilku osobom. Na pewno ludzie odpowiedzialni za promocję ucieszyli by się gdyby mogli jednym kliknięciem przełączyć swój profil na fan page kandydata i mieć ten komfort, że za chwilę nie zostaną wylogowani przez kolegę, który na przykład ma dodać zdjęcia z wiecu. Poza tym facebook profilom typu fan page daje możliwość wglądu do statystyk. Czemu się odcinać od takiego źródła wiedzy? Głównym problemem który mnie nurtuje to kwestia prywatności. W momencie gdy zapraszam kandydata „do grona znajomych” moje konto stoi przed nim otworem. Czy sztab jest w stanie zagwarantować, że żaden ukryty przeze mnie materiał nie dostanie się w niepowołane ręce albo nie będzie upubliczniony??

Poza tym zaletami stosowania fan page’ów są: łatwiejsza integracja z systemami zarządzania treścią, możliwość dodania „Lubię to” na stronie, możliwość reklamy profilu na facebooku, uszanowanie prywatności użytkowników

Konto jest, pomysłu na prowadzenie brak

Na dobrą sprawę to profile w portalach społecznościowych mogły by być skasowane. Jeśli ktoś „polubił” jeden z lokalnych portali dowie się dokładnie tego samego co ze stron wszystkich kandydatów. Wyjątek stanowi pan Kamil Zieliński, on nie publikuje w ogóle. Drodzy członkowie sztabów, Waszym zadaniem nie jest prowadzenie miejskiego serwisu informacyjnego tylko promocja kandydata. Facebook jest dobrym narzędziem do animowania przebiegu kampanii wyborczej. Dlaczego zabrakło relacji ze zbierania podpisów na listach poparcia? Przecież każdego dnia mogliście informować ludzi ile głosów jeszcze Wam brakuje (albo ile już macie). Dlaczego nie korzystacie z możliwości dodawania filmików, które np uwieczniały by opinie mieszkańców na temat programu danego kandydata? Czemu nie widzę zaproszenia do debat online? Przecież nie każdy może przyjść na spotkanie z kandydatem.

Podsumowując…

Za kampanię w mediach społecznościowych wszystkim sztabom wystawiam dwóję. Facebook jest idealnym narzędziem do tego by tworzyć wokół polityka społeczność. Społeczność która siódmego sierpnia pójdzie do urn i odda głos na naszego kandydata nie dlatego, że jest według nich mniejszym złem, tylko dlatego że najbardziej się z nim utożsamia i widzi jego starania o głos poprzez kontakt z szarym obywatelem a nie przekalkowywanie informacji z regionalnych serwisów informacyjnych.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.