Dziś rozpoczynam nowy cykl artykułów, który będzie się nazywał „Po mojemu”. Niczym Wojciech Cejrowski (nie, nie będę zasuwał boso przez świat) będę przyglądać się pewnym zjawiskom i trendom jakim ulegają różne branże działające w Polsce, tyle tylko że pod kątem stron internetowych. Następnie napiszę i porysuję jak powinno to wyglądać „po mojemu”. Na pierwszy ogień pójdą dawne PKS-y czyli w fachowej nomenklaturze przewoźnicy wykonujący przewóz osób na wyznaczonych liniach
Do opisania klienta posłużę się jedną z firm działających w województwie dolnośląskim na trasach Wrocław-Świdnica-Wałbrzych. Do czynienia mamy z firmą zatrudniającą od 5 do 20tu (a nawet i więcej) osób. Głównym profilem działalności firmy są przewozy osób na ustalonych trasach między miastami w województwie dolnośląskim. Firma wykonuje również przewozy na terenie kraju jak i międzynarodowe. Do tego celu ma przeznaczoną flotę pojazdów składającą się z mniejszych busów, autobusów międzymiastowych, oraz autokarów do większych podróży. Dodatkowo współpracuje z większą firmą sprzedając bilety na liniowe przewozy międzynarodowe. Co roku firma organizuje liniowe przewozy osób nad polskie morze.
Użytkownikiem strony będzie późniejszy pasażer naszego autobusu albo organizator wycieczki. Na naszą stronę będzie wchodzić cały przekrój naszego społeczeństwa. Znajdą się tutaj zarówno studenci obeznani ze wszystkimi nowinkami technicznymi, ludzie pracujący we Wrocławiu a mieszkający w mniejszych miastach, ludzie przyjeżdżający na zakupy, ludzie mieszkający na wsiach, ludzie starsi. Na stronę będą oni wchodzić w celu zapoznania się z ofertą biletową, rozkładem jazdy, albo trasą przejazdu. Będą też szukać informacji związanych z ewentualnymi utrudnieniami lub odwołaniem kursu. Organizator wycieczki będzie zainteresowany jaki tabor posiada dana firma, będzie szukać kontaktu z kierownictwem, warunków wynajmu autokarów.
Powiem tak. Nie jest źle, dobrze wcale. Na stronach dwóch przewoźników dało radę sprawdzić stronę za pomocą telefonu komórkowego, jednak załadowanie strony chwilkę trwało. Strach pomyśleć ile bym musiał zapłacić za taką przyjemność gdybym chciał sprawdzić odjazd autobusu np z tramwaju gdzie nie mam możliwości podłączenia się do WiFi. O grafice wypowiadać się nie będę bo to po pierwsze kwestia gustu po drugie strony były projektowane kilka lat temu.
To podstawa działania tej firmy. Każdy przystanek powinien być oznaczony na mapie i posiadać dokumentację fotograficzną. Bywa tak, że ludzie mają do załatwienia sprawę w innym mieście i napisanie Przystanek „ul. Sikorskiego” niewiele mówi mieszkańcowi innej miejscowości.
Tabor jest wizytówką firmy transportowej. Każdy organizator wycieczki nie lubi kupować kota w worku i narażać się na komentarze klientów o braku profesjonalizmu. Dla organizatora wycieczki należy przygotować plik PDF z krótką ofertą, cennikiem i mini katalogiem danego pojazdu. Najlepiej zrobić na stronie każdego pojazdu ikonę z napisem „Pobierz specyfikację”
Na stronie wypada podać informacje typu „O nas”, dobrze na wizerunek firmy robią informacje na temat działalności społecznej. Taką podstronę też trzeba zaprojektować.
Myślę że WordPress będzie ok. Skoro Duńczycy mogli na nim postawić stronę lotniska to Polacy firmie transportowej też stronę na tym postawić mogą. Poza tym zyskujemy wiele już gotowych rozwiązań które wzbogacą stronę o nowe funkcjonalności a my zyskamy czas, który możemy poświęcić na doskonalenie projektu graficznego
Facebook zyskuje coraz większe uznanie wśród głównej grupy docelowej klienta czyli studentów. Dzięki odpowiedniej wtyczce do WordPressa możemy zintegrować stronę z tą platformą, wtedy dodając aktualność na stronie pojawi się ona automatycznie na profilu firmy na facebooku.
Nie da się ukryć, że komórkę z dostępem do internetu ma już dużo osób. Wiadomo też powszechnie, że z rozkładami na przystankach bywa różnie. Tak jak pisałem wcześniej nie zawsze człowiek ma dostęp do internetu w tradycyjnej postaci a rozkład sprawdzić by się chciało. Poza tym podczas konfrontacji z pracownikami firmy czasem wychodzą różne nieścisłości. Dobrze by było gdyby klient miał możliwość sprawdzenia regulaminu przy kierowcy i mieć ten komfort, że pracownik firmy regulaminu nie podmienił.
Można dodać lecz nie jest to najpilniejsza inwestycja. Powód? Bardzo rzadko zdarza się by obcokrajowcy korzystali z usług autobusów liniowych. Jeśli już korzystają to przeważnie jadą z jakimś Polakiem. Wycieczki zorganizowane korzystają raczej z własnych autokarów lub z tych polecanych przez hotele. Oczywiście mogę się mylić, lecz póki co obcokrajowca w autobusie spotkałem raz i jechał „pod opieką” Polaka.
No ja rozumiem, że to fajnie skacze, błyska się i w ogóle, ale Flashowi na stronie firmy transportowej mówimy stanowcze nie. Jak pisałem wcześniej z usług firmy korzysta cały przekrój społeczeństwa i ten cały przekrój ma różne komputery, korzysta z różnych urządzeń do przeglądania internetu i nie zawsze (właściwie prawie nigdy) nie obsługują one Flasha.
Napisanie powyższego tekstu/Przeprowadzenie wywiadu-6 godzin + kilka dni co siedział mi pomysł w głowie
Wykonanie strony wynajmu autokarów+podstawowe elementy strony-5 godzin-w sumie jeden dzień z szukaniem inspiracji, kolorystyki, rozwiązań
Strona główna+ pasek boczny -6 godzin
Copyright: Krzysztof Neumann 2010-2012 Projekt i wykonanie:interaktywni.net